Pola: mama, nie śpiewaj
m: dlaczego? brzydko śpiewam?
Pola: nie brzydko
m: czyli ładnie śpiewam?
Pola: nie mama
m: to jak śpiewam?
Pola: nie chcę o tym gadać...
m: Jesteś Pola Kurek
Pola: nie, ja nie Kurek,tata jest Kurek
m: tak, Ty też jesteś Kurek
Pola: nie, ja Pola nieKurek
m: Pola mama idzie kąpać Artura, a Ty oglądaj bajkę, zaraz będzie świnka Peppa...
Pola: nie mama, najpierw będą reklamy, a później świnka Peppa
"Pola
spróbuj" - mówię do córki podając jej miseczkę płatków śniadaniowych w
kształcie pierścionków. Dziecko patrzy do miseczki po czym radośnie
podskakuje i krzyczy: "hurra! dzięki mama! mam takie chrupki jak ma
Goldi!"
"Mama!
Ja tańczę z herbatą!" - woła Pola. Zaintrygowana zerkam z nad przewijaka w
stronę przedpokoju skąd dobiega głos i widzę córkę kręcącą się w kółko,
trzymającej w obu rączkach torebki herbaty, z których delikatnie
ulatnia się herbaciany proszek starannie pokrywając dopiero co odkurzoną
podłogę...
Kontynuując wątek:
OdpowiedzUsuńPo kilku dniach nieobecności w domu, rano budzi mnie tupot stópek Martyny i uśmiechnięta buzia 3 latki :
-Jak się masz mamusiu?
-Bardzo dobrze , wiesz córuś przywiozłam ze wsi prawdziwe jajka !
-Super to znaczy będziemy mieć prawdziwe kurczątka .
-Hm... niezupełnie. Będziemy mieć smaczną jajecznicę na śniadanie.
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń